Od 0:2 do 3:2 - pierwsza wygrana juniorów!

21 Kwietnia 2013, godzina 13:53, autor: Grzegorz Szalacha

Juniorzy starsi Stali SprintExpress Rzeszów wygrali w meczu wyjazdowym w Łęcznej z tamtejsza Bogdanką 3:2 (1:2).

2013.04.21 juniorzy Bogdanka
Juniorzy Stali SprintExpress Rzeszów pokonali Bogdankę w Łęcznej 3:2 (1:2). Był to czwarty (ale pierwszy na wyjeździe) mecz naszych juniorów rozegrany w ramach Ligi Makroregionalnej.
Bramki strzelili: 23. i 68. Lorenowicz, 76. Lekki - 10. ??? , 18. ???.

Stal SprintExpress Rzeszów: Kaszuba - Bartkiewicz, Szybka, Lorenowicz, Panek, Bukała (46. Armata, 89. Tokarz), Daszyk, Kitor, Jakubowski, Więcek, Szymański (55. Lekki).

Żółte kartki: Lorenowicz, Lekki, Bartkiewicz (2x)

Czerwona kartka: Bartkiewicz

Mecz rozpoczęli gospodarze i tuż po wznowieniu próbowali zaskoczyć naszego bramkarza strzałem z połowy boiska, ale niecelnym. Jednak pierwsze dziesięć minut to nasza obiecująca gra. Dłużej utrzymujemy się przy piłce i częściej przebywamy na połowie gospodarzy. W 4' mamy rzut wolny jednak Oli trafia w mur. Przechwytujemy jednak piłkę i następuje prostopadłe podanie do Szymańskiego, który staje oko w oko z bramkarzem. Niestety piłka jest podana zbyt mocno i bramkarz wybiegiem zażegnał niebiezpieczeństwo. Gdy więc wydawało się, że mamy mecz pod kontrolą, gospodarze zadali cios. Rzut wolny z prawej strony zagrany lewą nogą, a więc dochodząca piłka i to uderzenie z pomocą wiatru trafia nad naszym bramkarzem w długi róg. 0-1! Kurcze, pierwszy strzał na bramkę i odrazu gol. Straciliśmy inicjatywę po tej bramce i gospodarze zaczęli operować piłką. W 18' kolejny cios. Szybka piłka na lewą stronę i zawodnik gospodarzy uderza po długim rogu. 0-2. Drugi celny strzał na bramkę i druga bramka. Jakieś fatum nad nami? Ta bramka podziałała na nas jednak mobilizująco. Ruszyliśmy mocniej na rywala i w 23' minucie przyniosło to efekt. Rzut rożny i Lorenowicz skacze najwyżej i głową trafia w róg. Mamy kontakt i nadzieję na lepszy wynik. Jednak w 25' i 29' to gospodarze zagrozili naszej bramce. W pierwszym przypadku strzał z dystansu przeszedł nad poprzeczką, a w drugim obronił nasz bramkarz. W 30' zakotłowało się pod bramką gospodarzy po rzucie rożnym jednak bez efektu bramkowego. Trzy minuty później ładna akcja naszej drużyny. Krzyżowa piłka do Bukały, a ten wychodzi na wprost bramkarza. Niestety źle przyjął piłkę. Zdołał ją jeszcze opanować, ale stracił tempo akcji, minął bramkarza i dogrywał do środka jednak obrońca wybił piłkę. W ostatniej minucie pierwszej połowy rzut wolny dla nas, strzela Oli jednak bramkarz broni, piłka odbija się od poprzeczki i wychodzi na róg. Pierwsze dziesięc minut drugiej połowy to ogólny chaos na boisku. Obie drużyny nie potrafią przeprowadzić jakiejś sensownej akcji. Mnożą się niecelne podania. Taka kopanina. W 57' obrońcy gospodarzy próbują rozgrywać piłkę na własnej połowie, zagrywają do bramkarza, ale ten naciskany przez Olego traci piłkę na jego rzecz. Oli mija go i z linii końcowej zagrywa przed bramkę lecz niestety obrońca ubiega czającego się tam Lekkiego. Szkoda, bo była szansa na wyrównanie. W 60' z dystansu strzela Więcek, bramkarz odbija piłkę, którą dobija Bartkiewicz jednak niecelnie, a po za tym był spalony. 67' wolny dla nas jednak strzał obroniony na róg. Z rogu zagrywa Więcek, piłka przechodzi na długi słupek skąd zagrywa ją do środka Kitor, a Lorenowicz ponownie jest najlepszy w powietrzu i głową pakuje piłkę do siatki. Mamy remis. W 74' wydaje się, że wyjdziemy na prowadzenie. Piłka przechodzi wzdłuż linii 16-tki do Olego i ten strzela w długi róg, piłka mija bramkarza, ale jeden z obrońców zdołał wybić ją sprzed lini bramkowej. Jednak dwie minuty później dopinamy swego. Więcek zagrywa prostopadle do debiutanta w naszej drużynie, Lekkiego, który bo wygraniu pojedynku z obrońcą strzela na bramkę. Bramkarz odbija ten strzał, ale do boku i Lekki ponownie dopada piłki i mając już pustą bramkę dopełnia formalności. Po stracie tej bramki gospodarze rzucją się na nas z impetem jednak bronimy się umiejętnie wybijając ich z rytmu. Mają dużą przewagę jednak nie są to jakieś klarowne sytuacje. Sędzia dolicza trzy minuty i niewiele brakuje abyśmy w tym czasie stracili co na co pracowaliśmy przez większość meczu. Najbardziej emocjonująca jest ostatnia minuta. W narożniku boiska po faulu na zawodniku Bogdanki dochodzi do przepychanki i słownej utarczki między zawodnikiem gospodarzy, a Bartkiewiczem. W jej wyniku sędzia obu karze żółtymi kartkami, a ponieważ wcześniej mieli już na koncie po jednej żółtej w efekcie obaj wylatują z boiska. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego na naszej piątce powstaje ogromne zamieszanie po którym piłka trafia w poprzeczkę, a następnie dobitkę z lini bramkowej wybija Szybka. Uffff, odetchnęliśmy z ulgą, a po chwili sędzia zakończył spotkanie. Nareszcie mamy zwycięstwo! Po dramatycznym meczu trzy punkty są dla nas! Zwycięstwo bardzo ważne przede wszystkim z psychologicznego punktu widzenia, bo po ostatnim meczu nie było z tym najlepiej. Teraz mamy tydzień czasu na odpoczynek i leczenie kontuzji, które w tej rundzie wyjątkowo nam doskwierają i zagramy z liderem.

Zapraszamy do oglądania galerii zdjęć z tego spotkania jaka znajduje się na stronie juniorów.

REKLAMA
reklama