Po meczu o awans powiedzieli

9 Czerwca 2019, godzina 14:03, autor: Grzegorz Szalacha

Kilka wypowiedzi naszych piłkarzy po meczu Stal - Podhale.

2019.06.08 Podhale NT

Sławomir Szeliga:
Wróciłem do Stali i cały czas chcieliśmy uzyskać ten awans. W tym roku się udało. Graliśmy też dla kolegi, bo wiadomo że spotkała nas wielka tragedia. Z ostatecznego rozstrzygnięcia bardzo się cieszymy. Zagraliśmy bardzo dobry mecz, strzeliliśmy dwie bramki i pomimo tego, że Podhale złapało kontakt dało się awansować.

Robert Trznadel:
Cieszę się bardzo. Szkoda, że nie mogłem zagrać. Ciężka praca przez cały sezon zaowocowała. Tak się złożyło, że w ostatnim meczu pokazaliśmy, że  jesteśmy najlepsi w całym sezonie. Nieważne kto przez cały sezon był liderem. Cieszymy się z awansu. Gratulacje dla chłopaków. Pogoda była mega ciężka. Było widać, że dużo serca włożyli w to spotkanie.

Dariusz Jarecki:
Długo czekałem na ten sukces. Mieliśmy plan napisać nową historię dla Stali Rzeszów  i to się udało. Nieważne czy grałem mniej, czy więcej. Liczyło się dla mnie dobro tej drużyny. I tak będę szedł przez życie, a Stal zawsze już będzie w moim sercu. Będą ją wspierał zawsze, wszędzie obojętnie czy na boisku, czy poza nim, zawsze do końca.

Łukasz Zagdański o awansie:
Zrobiliśmy to co do nas należało, graliśmy mały-wielki finał. Tak się sezon ułożył, że ostatni mecz decydował o awansie i nic bardziej pięknego nie mogło nas spotkać, tym bardziej w takich okolicznościach, że mieliśmy dla kogo grać, dla naszych wspaniałych kibiców, dla siebie, dla Krystiana oczywiście. Każdy z nas zostawił na murawie całe serducho, każdy ten mecz wybiegał i udało się. Niedługo widzimy się w drugiej lidze.

Piotr Ceglarz o przebiegu całej rundy:
 Do rundy wiosennej przystąpiliśmy ze stratą jednego punktu do lidera. Od początku wyklarowały się cztery drużyny, które walczyły o awans. My staraliśmy się grać konsekwentnie, wykonywać, to czego oczekiwał od nas trener i to przyniosło efekty. Z każdym meczem nasza pewność siebie rosła. Myślę, że Krystian nad nami czuwał i to też miało duży wpływ na naszą grę i osiągnięte wyniki oraz przyniosło nam szczęście bo gdy my traciliśmy punkty to tak się złożyło, że tracili je również nasi bezpośredni rywale. Spodziewaliśmy się, że mecz o awans może rozegrać się w ostatniej kolejce i tak się stało. Złożyło się najlepiej jak mogło i w ostatniej kolejce wskoczyliśmy na pozycję lidera. Dziękuję kibicom za wspaniały doping, bo to nam dodało skrzydeł.

(Wypowiedzi zebrali: Marcin Bąk i Tomasz Żuraw)

REKLAMA
reklama