Z obozu rywala - Resovia Rzeszów

18 Września 2019, godzina 08:00, autor: Marcin Bąk

Przed nami najbardziej wyczekiwane spotkanie tej rundy. W ramach 10. kolejki czekają nas 85.Derby Rzeszowa.

Piłka w grze

Po rocznej przerwie czekają nas Derby Rzeszowa, czyli mecz mecz który elektryzuje wszystkich fanów piłki nożnej ze stolicy Podkarpacia. Tym razem obie drużyny zmierzą się na szczeblu centralnym, Stal - jako lider, natomiast Resovia - jako trzecia drużyna obecnych rozgrywek. 

Włodarze Resovii przed rozpoczęciem nowego sezonu zdecydowali się na spore roszady w kadrze zespołu. Klub opuściło kilku doświadczonych zawodników, którzy do tej pory stanowili trzon drużyny. Zmiany kadrowe przyniosły jednak oczekiwane efekty, ponieważ na ten moment podopieczni trenera Grabowskiego plasują się w ścisłej czołówce i do liderującej Stali tracą zaledwie dwa punkty. 

Na inaugurację spotkań Resovia w pewnym i przekonywującym stylu rozprawiła się ze Stalą Stalowa Wola, a dwie bramki strzelili właśnie jej nowi zawodnicy - Adrian Dziubiński oraz Daniel Świderski. W drugiej serii gier, Resovii znów przyszło grac mecz wyjazdowy, tym razem w Siedlcach z tamtejszą Pogonią. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem i wydawać się mogło, że ten wynik satysfakcjonuje obie strony. 
- Ciężko tak obiektywnie to ocenić na gorąco, ale z mojej perspektywy zagraliśmy dobre spotkanie na trudnym terenie, z dobrą drużyną. Niestety, nasza bolączka, czyli skuteczność, nam nie dopisała i właśnie jej brak zdecydował o tym, że wracamy tylko z jednym punktem, a nie z trzema. Choć podkreślam raz jeszcze – ten punkt bardzo szanujemy - powiedział szkoleniowiec Resovii.

Trzecia kolejka była dla Pasiaków powrotem na Wyspiańskiego po rocznej przerwie. Własny teren okazał się szczęśliwy i przyniósł komplet punktów przeciwko Zniczowi, który na ten moment był liderem rozgrywek. Podsumowaniem dobrej gry gospodarzy było kapitalne trafienie Grzegorza Płatka, który ustalił wynik tego meczu. Identycznym rezultatem na korzyść Resovii zakończyło się spotkanie w Wejherowie. W tym spotkaniu przewaga biało-czerwonych była bezdyskusyjna praktycznie w każdym elemencie gry.  

W 5. serii gier do Rzeszowa przyjechał spadkowicz z Fortuna I Ligi - Bytovia Bytów. Był to mecz lidera z wiceliderem. W wykonaniu Resovii było to kolejne dobre spotkanie, od 13. minuty gospodarze prowadzili, i gdy wydawało się, że seria zwycięstw zostanie podtrzymana, goście w 90 minucie wyrównali i ostatecznie mecz zakończył się podziałem punktów. 
- Po takim meczu pozostaje niedosyt. Mogliśmy strzelić bramkę na 2-0 i to mogło zamknąć ten mecz. Stało się inaczej, ale graliśmy dzisiaj z bardzo dobrym zespołem - podsumował trener Grabowski. 

W następnej kolejce Resovia wybrała się do odległego Stargardu na mecz z Błękitnymi. Pierwsza część spotkania nie powalała - obie drużyny długo utrzymywały się przy piłce, ale brakowało skuteczności. Mecz ożywił się po przerwie, gospodarze coraz odważniej zaczęli atakować, po trzech strzałach na bramkę Wojciecha Daniela, to Resovia wykorzystała kontrę i wyszła na prowadzenie. Ostatni kwadrans to najciekawsza część tego meczu, obie drużyny atakowały bramki przeciwników i obu udało się zdobyć bramkę w samej końcówce. Dla Resovii było to drugie trafienie w tym meczu, dlatego do Rzeszowa wrócili z kompletem punktów. 

Jak do tej pory podopieczni trenera Grabowskiego nie doznali smaku porażki, zmieniło się to w 7. kolejce, kiedy na Wyspiańskiego zawitała Olimpia Elbląg. Dla Resovii nawet jeden punkt mógł oznaczać pozycję lidera, tak się jednak nie stało i to goście wygrali to spotkanie. Biorąc pod uwagę przebieg meczu, to gospodarze wydawali się być stroną dominującą, jednak zawiodła skuteczności. Na domiar złego spotkanie kończyli w „dziewiątkę”. 
- To był taki mecz, w którym nie miałem dużo do roboty, a jeden stały fragment gry zmienił wszystko o 180 stopni. Potem doszła czerwona kartka i w taką pogodę musieliśmy gonić wynik, co było olbrzymim wysiłkiem - tak mecz podsumował bramkarz Resovii - Wojciech Daniel.

Do Łęcznej Pasiaki jechały po komplet punktów, który dawał pozycję lidera - ponownie nie udało się dokonać tej sztuki.. chodź do 85. minuty Resovia wygrywała to wtedy do głosu doszli gospodarze. Najpierw bramka z rzutu karnego, a zaledwie trzy minuty później kolejne trafienie, po którym rzeszowianie już się nie podnieśli. Przełamanie nastąpiło w meczu 9. kolejki. W meczu ze Skrą, od początku kontrola należała do gospodarzy, którzy pewnie wygrali to spotkanie. Skra nie miała argumentów żeby choć przez moment zagrozić Resovii. 

Mecze derbowe pomiędzy Stalą, a Resovią od zawsze wywołują dużo emocji zarówno tych piłkarskich jak i tych poza boiskiem. Najbliższe spotkanie wydaje się jednak szczególne - mecz zostanie rozegrany na szczeblu centralnym, a do tego obie drużyny znajdują się w ścisłej czołówce, dlatego ten pojedynek będzie miał także istotny wpływ na pozycję w tabeli. Pewne jest, że emocji nie zabraknie, dlatego piłkarskiego święta w Rzeszowie nie można ominąć. 

 

II liga 2019/2020
27.08  Stal Stalowa Wola - Resovia 1-3
03.08  Pogoń Siedlce - Resovia  0-0
10.08  Resovia - Znicz Pruszków  3-0
17.08  Gryf Wejherowo - Resovia  0-3
21.08  Resovia - Bytovia Bytów  1-1
25.08  Błękitni Stargard - Resovia  1-2
01.09  Resovia - Olimpia Elbląg  0-1
07.09  Górnik Łęczna - Resovia  2-1
14.09  Resovia - Skra Częstochowa  2-0 

 

REKLAMA
reklama